Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

Sernik z trzema czekoladami

Gdy delikatna kremowa słodycz białej i mlecznej czekolady rozpływa się w ustach subtelnie łagodząc ledwo uchwytną gorycz ciemnej delicji, zamykam oczy i przenoszę się na piaski karaibskiej plaży, gdzie targane ciepłym, morskim wiatrem kakaowce Ciollo rodzą najwspanialsze na świecie nasiona.  Kakao, jak się bez niego obejść? Jak żyć bez topiącej się pod podniebieniem czekoladowej kosteczki? chociażby jednej w ciągu dnia? Grożono niedawno, że produkcja ziaren kakaowca, nie nadąży z zaspokajaniem zapotrzebowania światowego rynku, a czekolada i kakao powoli będą znikać ze sklepowych półek. Pełna trwogi przynoszę do domu kolejne tabliczki, uzupełniam zapasy na "gorsze czasy", chociaż po cichu mam nadzieję, że szybko nie nadejdą...
Uwielbiam wiejski ser oraz czekoladę, kocham "ciężkie" serniki i ubóstwiam czekoladowe ciasta- jeżeli i Wy macie podobne upodobania to ciasto na pewno jest dla Was!!

Sernik z trzema czekoladami
(wspaniały przepis znaleziony w Kuchni nad Atlantykiem)

Spód:
150g herbatników
50g masła
3 łyżki kakao
Masa serowa:
1 kg twarogu
150 g cukru
25 g mąki ziemniaczanej 
4 jajka
150 ml kwaśnej śmietany
1 łyżka ekstraktu z wanilii
dodatkowo:
100 g ciemnej czekolady
100 g mlecznej czekolady
100 g białej czekolady
3 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki

Mała tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem. Herbatniki zmielić na proszek, dodać kakao oraz miękkie masło i wymieszać. Ciastem wyłożyć spód tortownicy, wstawić do lodówki na pół godziny. Ser utrzeć z cukrem dodając stopniowo po jednym jaju. Gdy masa będzie gładka dodać śmietanę, mąkę i ekstrakt z wanilii. Mieszać tylko do momentu połączenia składników. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (do każdej dodajmy po 1 łyżce mleka lub słodkiej śmietanki). Masę serową podzielić na 3 części do każdej dodając 1 rodzaj rozpuszczonej czekolady. Na spód z herbatników wykładamy najpierw masę z białej czekolady, następnie bardzo delikatnie masę z mleczną, a na końcu z ciemną czekoladą.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15 minut, następnie temperaturę obniżamy do 160 stopni i pieczemy około godziny. Gdy brzegi masy serowej będą sztywne wyłączamy piekarnik i uchylamy delikatnie drzwiczki pozostawiając sernik do całkowitego wystudzenia.  
  




niedziela, 8 lutego 2015

Kołocz z serem

Beskidy utonęły pod warstwą białego puchu, a wirujące w powietrzu tumany śniegowego puchu przesłoniły świat. Okutani w ciepłe kurtki, wysokie buty, szale i rękawiczki brnęliśmy przez zamieć z koszyczkiem ciepłego ciasta. Niczym Czerwone kapturki w baśni o Królowej Śniegu. Na szczęście wilka prowadziliśmy na smyczy...

Kołocz z serem

Ciasto:
4 szklanki mąki krupczatki
1,5 szklanki cukru
200g masła
2jaja
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
szczypta soli

Ser:
500g niemielonego pełnotłustego twarogu
4 żółtka
1 szklanka cukru
2 łyżki kwaśnej śmietany
skórka starta z 1 cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Ciasto:
Z mąki, cukru i proszku do pieczenia usypać kopczyk, w sam środek wbić jaja, wkroić plastry masła, dodać ekstrakt z wanilii i szczyptę soli. Wszystkie składniki ciasta dokładnie zagnieść. Wstawić na godzinę do lodówki. Połowę ciasta rozwałkować na grubość około 3-4mm. przełożyć na dużą blachę, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiec na złoty kolor.

Ser:
Żółtka utrzeć z cukrem na puch, nie przerywając ucierania dodawać po łyżce twarogu, śmietanę skórkę z cytryny oraz ekstrakt z wanilii. Gładką masę serową wyłożyć na podpieczone ciasto. Na warstwę sera układamy "skubane" kawałki ciasta.

Pieczemy 40 minut w 180 stopniach Celsjusza. 

Smacznego!!

niedziela, 8 czerwca 2014

Sernik idealny poszukiwany...

Mam ochotę na sernik, ciężki, zbity, kwaskowaty, na grubym kruchym spodzie, jednym słowem taki, jakie piekło się dawniej z prawdziwego wiejskiego sera. Ostatnio jadłam taki aż dwa lata temu, w małej knajpce w Suczawie. Serwowany jako New York cheesecake skradł moje serce na zawsze. Niestety pomimo usilnych starań nigdy nie udało mi się popełnić choćby podobnego. Od czego to zależy? Od proporcji? Sera? Klimatu miejsca? A może to dlatego, że byłam wtedy taaaka głodna?...

Przedstawiam przepis na sernik, który upiekłam niedawno. Kremowy z kwaskowatym musem malinowym. Pyszny! Spróbujecie?


Sernik dyniowy z musem malinowym
Spód:
300g herbatników
180g masła

Masa serowa:
1kg sera
6 jaj
2 łyżki mąki ziemniaczanej
szklanka dyniowego puree
szklanka cukru
Mus malinowy:
200g malin
+opcjonalnie cukier do smaku



Masło roztopić. Herbatniki zmielić na piasek i wymieszać dokładnie z płynnym masłem. Tortownicę o średnicy 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wyłożyć ją masą z herbatników mocną ją ugniatając. Następnie schłodzić w lodówce.
Ser zmielić trzykrotnie w maszynce, dodać puree z dyni, cukier i ucierać. Kiedy masa będzie miała jednolitą konsystencję dodawać po jednym jajku za każdym razem dokładnie mieszając. Na koniec masę wymieszać z mąką ziemniaczaną. Wylać na herbatnikowy spód.
Maliny zasmażyć na patelni, powstały sos można przetrzeć przez sito w celu pozbycia się pestek, jednak ja pestki lubię;).
Piekarnik nagrzać do 180 stopni, na dół wstawić brytfannę z gorącą wodą. Sernik piec 30 minut (użyłam programu bez termoobiegu), po czym zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec kolejne 50 minut. Na wierzchu ciasta rozsmarować malinowy sos i zapiekać jeszcze przez 10 minut w 180 stopniach. Powoli studzić nie wyjmując z piekarnika, następnie włożyć na noc do lodówki i podawać następnego dnia.



Smacznego!