Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z leśną nutą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z leśną nutą. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2014

Ostatnie grzyby w sezonie?








W telewizji słyszę, że przed nami ostry epizod zimowy. Serce lekko drży z radości, jednak rozum po cichu odpowiada, że na narciarskie szaleństwa przyjdzie mi jeszcze poczekać. Popijam ciepłą herbatę z malinowym sokiem i podziwiam "przegryzające" się na kuchennym blacie marynowane kurki i prawdziwki zebrane w ostatnich dniach pięknej jesieni Już niedługo będę mogła ich spróbować...:)

Grzyby marynowane 

1kg grzybów leśnych
100g cebuli
250ml wody
250ml octu 10%
50g cuku
30g soli
pieprz, ziele angielskie, liście laurowe
do każdego słoika prawdziwków gałązka rozmarynu

Grzyby oczyściłam, umyłam i odsączyłam. Większe grzyby podzieliłam na kawałki. W wodzie zagotowałam cebulę z 20g soli, dodałam grzyby i gotowałam przez około 5 minut. Wyjęłam, osączyłam na sicie, włożyłam do słoików, na których dnie wcześniej umieściłam pokrojoną w plasterki cebulę.Wodę zagotowałam z octem, cukrem, pozostałą solą i przyprawami. Zalałam nią grzyby. Zakręcone słoiki pasteryzowałam gotując przez 15minut. Imieniny u cioci

czwartek, 11 września 2014

Szybki rosół z kurkami

Kiedy wracamy z pracy zmęczeni i zmarznięci nic tak nie poprawia samopoczucia jak ciepła, aromatyczna zupa. Rosół wpsaniale rozgrzewa zmarznięte kości i leczy przeziębienia. To najlepsza zupa na chłodny, deszczowy wrzesień. 

Szybki rosół z kurkami

1 marchewka
1 pietruszka
1 cebula
kawałek selera
kilka kurek
bulion z kurczaka*
2 liście laurowe
2 ziarenka ziela angielskiego
gałązka rozmarynu
łyżeczka miodu
sól i pieprz


Warzywa obrałam i opłukałam pod bierzącą wodą. Zalałam wodą (około 1,5litra) i gotowałam na małym ogniu około pół godziny. Następnie do wywaru dodałam bulion i kości z kurczaka, kurki, rozmaryn, miód oraz przyprawy. Gotowałam kolejne pół godziny. Podawałam bez makaronu, z grzybami i warzywami**.

*z powodzeniem można zastąpić kawałkami pieczonej kury (kości, szkrzydła itp).
**mój Mąż lubi gotowaną cebulę(!)

czwartek, 14 sierpnia 2014

Zupa grzybowa z ryżem i kurczakiem

Upalny dzień, centrum miasta, tłum i wiele spraw do załatwienia... Po szalonym przedpołudniu czekało mnie jeszcze bardziej pracowite popołudnie.

Otworzyłam drzwi chłodnego domu, miedzy nogami prześliznął się pies. Zanim zdążyłam zareagować już spoglądał na mnie ze swojego posłania. Nie oponowałam, w ogrodzie było za ciepło nawet dla niego. Już po drodze ułożyłam w głowie listę najpilniejszych rzeczy do zrobienia, recytując pod nosem całą litanię zgrabnie przeszłam do jej realizacji.

Posprzątałam kuchnie, rozpakowałam zakupy, wyjęłam z lodówki grzyby... Gdzieś pomiędzy punktem 3 a 5 zadzwonił telefon, który zburzył tak pieczołowicie ułożony plan działania. Zatopiona w kucharskich książkach obierałam, smażyłam, gotowałam, próbując jednocześnie prowadzić konstruktywną konwersację z obserwującym to całe zamieszanie gościem, dobrze, że był wyrozumiały. Efektem tej karkołomnej gimnastyki była pięknie pachnąca,  ale niestety bardzo gorącą zupę, którą zaserwowałam Chłopakom na obiad... Chcecie o niej posłuchać?

Zupa grzybowa z ryżem i kurczakiem

1 łyżka oliwy z oliwek
1 cebula
3 ząbki czosnku
200g ryżu
200ml białego wina
200g grzybów leśnych (lub pieczarek)
1 pierś z kurczaka
2 litry bulionu drobiowego
sól, pieprz
parmezan

Na rozgrzaną patelnie wlałam łyżkę oliwy i zeszkliłam drobno posiekany czosnek i cebulę. Dodałam ryż, wymieszałam aby dokładnie pokrył się oliwą, następnie wlałam wino i smażyłam do czasu wchłonięcia całego płynu przez ryż. Ryż wrzuciłam do bulionu, w którym wcześniej ugotowałam pierś z kurczaka, doprowadziłam do wrzenia i gotowałam przez kolejne 15minut. Na patelni podsmażyłam grzyby, po czym dorzuciłam je do bulionu. Doprawiłam solą i pieprzem i gotowałam jeszcze przez 5 minut. Pierś rozszarpałam na drobne kawałki. Każdą porcję zupy posypałam odrobiną tartego parmezanu.